Doświadczenie paru niestosownych pytań, nieudanych żartów, zdradzonych tajemnic, niebaznych zwierzeń, uczy dziecko odnosić się do dorosłych jak do oswojonych, ale dzikich zwierząt, których nigdy nie można być dość pewnym.
Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy. Dzieci chcą się śmiać, biegać, swawolić. Wychowawco, jeśli dla ciebie życie jest cmentarzem, pozwól im widzieć w nim łąkę. Sam w włosiennicy, bankrut doczesnego szczęścia, czy pokutnik ofiarny, miej mądry uśmiech pobłażania. Tu musi - musi panować atmosfera szerokiej tolerancji dla żartu, psoty, złośliwości, podstępu, fałszu - naiwnego grzechu. Tu nie ma miejsca lda żelaznego obowiązku, kamiennej powagi, twardego musu i bezwzględnego przekonania. Ilekroć wpadałem w ton klasztorengo dzwona, zawsze błądziłem.
Powiedział ktoś: wyrwałem się z młodości jak z domu wariatów.
Widzimy dzieci w burzliwych przejawach radości i smutku, gdy się różnią od nas, nie dostrzegamy pogodnych nastrojów, cichych zadumań, głebokich wzruszeń, bolesnych zdziwień, jątrzących podejrzeń i upokarzających wątpliwości, w których są do nas podobne. "Prawdziwym" jest nie tylko dziecko skaczące na jednej nodze, ale i rozstrząsające tajemnice przedziwnej bajki życia.
Im mizerniejszy poziom duchowy, bezbarwniejsze moralne oblicze, większa troska o spokój i wygodę, tym więcej nakazów i zakazów, dyktowanych pozorną troską o dobro dzieci.
W teorii wychowania zapominamy, że winniśmy uczyć dziecko nie tylko cenić prawdę, ale i rozpoznawac kłamstwo, nie tylko kochać, ale i nienawidzieć, nie tylko szanować, ale i pogardzać, nie tylko godzić się, ale i oburzać, nie tylko ulegać, ale i buntować się. Często spotykamy ludzi dojrzałych, którzy się oburzają, gdy wystarcza zlekceważyć, pogardzają, gdzie należy współczuć. Bo w dziedzinie negatywnych uczuć jesteśmy samoukami, bo ucząc abecadła życia ucza nas tylko paru liter, a pozostałe ukrywają.
To jeden z najzłośliwszych błędów sądzić, że pedagogika jest nauką o dziecku, a nie o - człowieku.
Baczność: życie współczesne kszałtuje silny brutal, homo rapax; on dyktuje metody działania. Kłamstwem są jego ustępstwa dla słabych, fałszem cześć dla starca, równouprawnienie kobiety i życzliwość dla dziecka. Błąka się bezdomne uczucie - kopciuszek. A właśnie dzieci - książęta uczuć, poeci i mysliciele. Szacunku, jeśli nie pokory, dla białego, jasnego, niepokalanego, świetego dziecięctwa.
Nikomu nie życzę źle, nie umiem. Nie wiem, jak to się robi.